ELEKTRONIX

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
  • trzy.jpg
  • dwa.jpg
  • cztery.jpg
  • jeden.jpg

ELEKTRONIX

PREMIERA SPEKTAKLU "TWARZE - MASKI - ŚLADY"

PREMIERA SPEKTAKLU "TWARZE - MASKI - ŚLADY"


Jakiś czas temu dowiedziałem się, że pod koniec kwietnia odbędzie się „wieczór poezji...", dokładnie nie pamiętam, bo chyba nie byłem zbytnio zainteresowany, na który szczerze namawiała mnie pani Basia Bogdanowicz. Poszedłem, raczej bez przekonania. Ku mojemu zaskoczeniu, na pierwszym spotkaniu pojawiło się wielu uczniów, w tym kilku przedstawicieli naszego Samorządu Uczniowskiego. Po kilku kolejnych spotkaniach część się wykruszyła. Zostało nas 9, czyli dokładnie tylu, ilu było potrzeba, by przygotować spektakl.
Początkowo myślałem, że będzie to wyglądać zupełnie inaczej. Okazało się jednak, że muszę zostać typowym aktorem i to aktorem wcielającym się w wiele postaci. Podobnie pozostali koledzy. Zaczęliśmy próby. Pierwsze spotkania przebiegały dziwnie. Ciągle się ktoś zrywał, brakowało nam samodyscypliny. Nie dostrzegaliśmy chyba jak trudne zadanie mamy przed sobą. Przyszedł kwiecień, trzy tygodnie do premiery, tekstów na pamięć nie znał prawie nikt, nastawienie było raczej luźne. Dopiero gdy pani Alicja Salczyńska i pani Basia Bogdanowicz wytłumaczyły nam o co rzeczywiście chodzi, zaczęliśmy się przykładać. Próby wyglądały coraz poważniej, wszystko nabierało kształtu. Czas leciał, a dzień premiery zbliżał się bardzo szybko. Tydzień przed premierą zaczęliśmy próby kostiumowe. Wtedy dopiero dotarło do nas, że przygotowujemy prawdziwy spektakl. Czwartek, ostania próba. Udało się! Zrobiliśmy to w miarę dobrze, całość wymagała już tylko malutkiego doszlifowania. Poniedziałek, nastał dzień premiery, zrobiliśmy jeszcze jedną próbę. Brakowało dynamiki, czuć było mały niepokój. Około 16:00 dotarła do nas ekipa z LO 1 - koleżanki i koledzy, którzy odpowiadali za muzyczną stronę spektaklu i oni z kolei rozpoczęli próbę, a szło im naprawdę dobrze. Przed godziną 17:00 zaczęli przybywać pierwsi goście. Pojawiali się pisarze, pani Prezydent, młodzież. Wśród nas - aktorów napięcie rosło. W końcu to pierwsze w życiu tak ważne wydarzenie dla wielu z nas. Wybiła 17:00. Trzeba było rozpocząć spektakl. Największym problemem była niewątpliwie pierwsza scena. Ale zrobiliśmy to, zagraliśmy ją najlepiej jak potrafiliśmy, chociaż mocno zdenerwowani. Potem poszło już łatwiej. Zagraliśmy w spektaklu - od początku do końca - my aktorzy z ZSEiT, co wcześniej wydawało się nam nie do końca możliwe. Nadszedł czas na podziękowania i opinie. I chyba dopiero wtedy dotarło do nas, w czym tak naprawdę braliśmy udział. Łzy w oczach Pani Prezydent Olsztyna są czymś niezwykłym, a właśnie w ten sposób podsumowywała naszą pracę. Wzruszenie wśród publiczności również było odczuwalne. Jeszcze chwilę po spektaklu, podczas wspaniałej wystawy przygotowanej przez panią Alicję Salczyńską, autorzy i goście gratulowali nam dojrzałości, poziomu i zaangażowania. Nasze nerwy pomału ustępowały, a my czuliśmy się dumni i szczęśliwi, że nam się udało.
Przedsięwzięcie takie jak to, niewątpliwie pochłania wiele pracy, siły i czasu. Początkowo chwile te wydają się być stracone, jednak patrząc na reakcje odbiorców, słysząc gromkie brawa, słowa uznania, wszystkie złe myśli znikają, dostrzega się korzyści i okazuje sie, że wcale nie muszą być materialne. To naprawdę fajne uczucie. Oczywiście z mojej strony wielkie ukłony dla pani Alicji i pani Basi, za trud włożony w przygotowanie, a także wielkie dzięki dla kolegów za możliwość uczestniczenia wspólnie w zabawie, jaką jest teatr!


Tomasz Gil





Więcej zdjęć z próby i premiery spektaklu można obejrzeć w naszej galerii.

Młodzieżowy Dzień z Doradcą Zawodowym

4 kwietnia 2012 r. w naszej szkole został zainaugurowany "Młodzieżowy Dzień z Doradcą Zawodowym".  Pierwsze spotkanie odbyło się pod hasłem "MĄDRY WYBÓR - DOBRA SZKOŁA - CIEKAWA PRACA". W szkoleniach  uczestniczyli szkolni doradcy zawodowi, pedagodzy i nauczyciele oraz uczniowie. W spotkaniach informacyjnych i warsztatach wzięło udział ponad 200 uczniów ostatnich klas olsztyńskich szkół średnich. Mogli dowiedzieć  jak funkcjonować na rynku pracy - jaki kierunek studiów wybrać, by w przyszłości zdobyć dobrą pracę, jak przygotować dokumenty aplikacyjne, na co zwrócić uwagę w rozmowie z potencjalnym pracodawcą, jak skutecznie szukać pracy, co jest niezbędne, by założyć własną firmę.
Spotkanie było możliwe dzięki współpracy Miejskiego Urzędu Pracy w Olsztynie i Zespołu Szkół Elektronicznych i Telekomunikacyjnych.
Na uroczyste otwarcie przybył do nas Prezydent  Olsztyna - pan Piotr Grzymowicz oraz Wiceprezydent Olsztyna - pani Małgorzata Bogdanowicz - Bartnikowska.

Targi Edukacyjne 2012

Targi Edukacyjne to impreza, na której reklamują się szkoły ponadgimnazjalne, a wszystko po to, by trafić do odbiorców – czyli gimnazjalistów. W tym roku nasza szkoła po raz kolejny postawiła sobie wysoko poprzeczkę, ale z niewiadomych przyczyn nasz trud nie został doceniony.
Wystawców było wielu, od liceów ogólnokształcących, przez technika aż do szkół prywatnych. Wszyscy chcieli się zaprezentować jak najlepiej i zapaść w pamięć uczniów, którzy niedługo będą wybierać szkołę, w której rozpoczną kolejny etap swojej nauki. Stoiska były przeróżne: Samochodówka pokazała model silnika oraz układu wydechowego, Gastronomik kusił słodkościami i kawą, Chemik robił skromne doświadczenia chemiczne, inne szkoły postawiły na prezentacje itp., a byli i tacy, którzy postanowili tylko rozdawać ulotki.
Na końcu korytarza czekaliśmy my – ELEKTRONIK. Tylko u nas można było pobawić się tablicą multimedialną, na żywo grał DJ używając miksera zbudowanego całkowicie od podstaw przez niego samego, dodatkowo przez cały czas wyświetlane były prezentacje multimedialne i zdjęcia, robiliśmy relację LIVE na dwóch sporych ekranach, była muzyka, genialne oświetlenie. Jako jedyni mieliśmy człowieka, który przez mikrofon opowiadał o szkole, zachęcał do odwiedzania, przypominał o stronie internetowej. Przy naszym stanowisku można było nawet przejść krótki kurs lutowania i oczywiście sprawdzić swoje siły na najprawdziwszym sprzęcie lutowniczym, a nasze dwa srebrne, świecące na niebiesko roboty wędrowały po sali kongresowej i oglądali się za nimi chyba wszyscy. Zaproponowaliśmy wiele atrakcji gimnazjalistom, którzy tłumnie przybywali do naszego stoiska.Uwieczniliśmy to na zdjęciach i zapraszamy do naszej galerii!
W czasie całej imprezy trwał konkurs na najlepsze stoisko. Pomimo naszej pomysłowości, kreatywności i oryginalności oraz  wkładu pracy nie zostaliśmy zauważeni przez członków komisji oceniającej, nie przyznano nam żadnego  miejsca. Co ciekawe, lepsze od nas były szkoły, na stoiskach których porozkładane były tylko ulotki reklamowe, których nawet nikt nie rozdawał odwiedzającym.
Mamy nadzieję, że ze swoją ofertą trafiliśmy do gimnazjalistów, że właśnie oni nas zapamiętali i docenili nasz wysiłek, bo tak naprawdę to był nasz cel. Tak czy inaczej, jedno wiemy na pewno - za rok przygotujemy się jeszcze lepiej i pokażemy wszystkim na co naprawdę stać ELEKTRONIK. Strzeżcie się przeciwnicy – Targi Edukacyjne 2013 należą do nas!

Elektron Show 2012

Nie wiem jak Wy, ale ja, gdy byłem mały, świętowałem nadejście wiosny razem z klasą, paląc słomianą kukłę i patrząc, jak z każdym powiewem wiatru jest jej coraz mniej i mniej. Ech, jak niewiele trzeba dziecku do szczęścia :D Niestety, latka lecą, wymagania rosną i teraz, aby dobrze się bawić trzeba czegoś więcej niż kilograma uschniętej trawy owiniętej starymi fartuchami. Potrzeba… porządnie przygotowanej, szalonej zabawy z wieloma atrakcjami – takiej, jak Elektron Show 2012!
Tradycją w naszej szkole stało się to, że zamiast iść na wagary pierwszego dnia wiosny, przygotowujemy mnóstwo atrakcji w szkole  - zawsze jest na co popatrzeć! Chociaż w tym roku pogoda nie bardzo dopisała i część zaplanowanych na dworze pokazów została przeniesiona do sali gimnastycznej i tak wszyscy świetnie się bawili. Były pokazy sztuk walki w wykonaniu szkoły Aikido, pomocy medycznej - zorganizowane przez strażaków. Ogromnym powodzeniem cieszyły się pokazy układów tanecznych w stylu hip-hop - przygotowane przez tancerki ze szkoły Pavlovic ( jakoś mnie to nie dziwi :D). Pokazały się nasze własne, szkolne talenty taneczne i wokalne  - odwiedzający nas goście mogli zobaczyć  jak się tańczy i śpiewa w Elektroniku. Nie zabrakło też innych atrakcji - akrobacji rowerowych przygotowanych przez uczniów naszej szkoły wraz z ich ekipami oraz pojedynków bit-boxerów!

 

Więcej…

Walentynki

Przygotowywanie dnia Świętego Walentego w Elektroniku to rzecz bardzo trudna. Święto Zakochanych, związane z mnóstwem sympatii i miłości, zazwyczaj do płci przeciwnej, pełne czerwonych serduszek, kolorowych prezencików – wszystko wśród kilkunastu dziewczyn i kilkuset chłopaków to niemałe wyzwanie. Odczucia początkowo mogą być dziwne. Niełatwo jest stworzyć walentynkową atmosferę w takim gronie. Staraliśmy się jednak z całych sił, aby ten dzień chociaż po części był taki, jaki być powinien. Całe zadanie rozłożyliśmy na dwa etapy: dzień pierwszy – rozdanie Walentynek od dziewczyn i Samorządu Uczniowskiego oraz zbieranie kartek do urny, dzień drugi – rozdanie zgromadzonych laurek uczniom i pracownikom szkoły.
Wtorek rozpoczął się od zgromadzenia ekipy, która miała nadać temu dniu klimat. Niezbędne były dziewczyny, rzecz jasna, ale na szczęście na wiele z nich zawsze można liczyć. Stawiły się chętne do pracy. Grupę tą dopełniałem jeszcze ja – niekoniecznie pasujący wyglądem i poglądami -  pan sekretarz. Ale przecież ktoś musi pomagać kobietom w stawianiu kresek na kartce. Była z nami jeszcze Pani Fotograf. Zebraliśmy się wszyscy, wzięliśmy przygotowane wcześniej przez Samorząd kartki i przystąpiliśmy do pracy. Rozdawaliśmy je każdej klasie, łącznie 21. I zaobserwowaliśmy 21 różnych reakcji. Jedni byli zaskoczeni, inni się śmiali, niektórych wcale to nie ruszało. W każdej klasie wyglądało to inaczej. Dziewczyny na przemian czytały życzenia i wręczały na ręce gospodarzy klas piękne laurki z serduszkiem. Ogłaszaliśmy też, że na holu głównym czeka serduszkowa urna, do której można wrzucać Walentynki dla swoich sympatii. Fakt, mogło wyglądać to dziwnie, ale zauważaliśmy zainteresowanie tematem. Okazało się, że potem na przerwach do urny co chwilę ktoś podchodził.
A co działo się drugiego dnia?
W środę nadszedł czas na otwarcie urny, podzielenie laurek i rozdanie ich odbiorcom. Ku zdziwieniu komisji nadzorującej otwarcie, kartek wcale nie było mało. Sporą część Walentynek wymienili między sobą uczniowie klasy III TMB, więc należą się im podziękowania za czynny udział w zabawie. Kartki były przeróżne – od zwykłych wyrwanych z zeszytu, przez ładniejsze z kolorowego papieru, do typowo walentynkowych - z pięknym czerwonym sercem lub w kształcie serca. Podczas rozdawania, podobnie jak dnia poprzedniego, reakcje na liściki były przeróżne. Byli tacy, którzy wiedzieli na co czekają, inni, którzy śmiali się, bo wiedzieli co dostaną ich koledzy, zdarzali sie też tacy, którzy nie spodziewali się niczego. Najbardziej zaskoczeni byli jednak pracownicy szkoły, kiedy wręczaliśmy im sympatyczne laurki.
Całe zamieszanie związane z tym świętem poruszyło trochę atmosferę w szkole. Dzień niespodzianek, czas oczekiwania i rozdawanie kartek - było naprawdę miło. Szereg przyjemności w tym tygodniu zakończyły pyszne pączki ufundowane przez szkołę w Tłusty Czwartek. Potem tylko piątek i mamy kolejny weekend!


Tomasz Gil
II TMB

Strona 1 z 3